Reklama

Miłość

Przyjaźń

Zachowanie

Małżeństwo

Ginekolog

Częste pytania


Czy można uprzedzić przyjaciółkę, że jej „sympatia" ją zdradza (np. widziałam go z inną dziewczyną, jak się całowali)?

To pytanie może dotyczyć również innych sytuacji, np. sympatia Twojej koleżanki zaczyna nieoczekiwanie za­lecać się do Ciebie, albo też Twoja koleżanka mówiła, ze •ympalia Twojej serdecznej przyjaciółki zaleca się do niej itd. — W Waszym dziewczęcym światku takie sprawy sta­nowią codzienny pokarm dla plotek, ploteczek i... intryg. O plotkach pomówimy oddzielnie. Teraz powiem w związ­ku z konkretnie postawionym pytaniem: Nie. Nie wypada i nie wolno zajmować się taką „akcją dobroczynną". Co uzyskasz przez takie życzliwe uprzedzenie? To, że Twoja przyjaciółka będzie cierpieć, że nastąpią konflikty między nią i jej chłopcem. To wszystko spowodujesz, mimo że nie wiesz, jakie było tło zaobserwowanych przez Ciebie faktów, ani też czy plotki pochodzące od osób trzecich opierają się na prawdzie. Nie będzie to żadna pomoc, a jedynie szkoda wyrządzo­na Twojej serdecznej przyjaciółce. Jej uczucia i stosunki z wybranym chłopcem, to jej i tylko jej sprawa, i nikt (nawet najserdeczniejsza przyjaciółka) nie powinien się do nich mieszać. Jeśli chłopiec Twojej przyjaciółki zacznie się zalecać do Ciebie (co się zdarza), powinnaś go krótko i zdecydowa­nie osadzić, mówiąc dobitnie: „Nie wiedziałam, że jesteś taki! Mając taką wspaniałą dziewczynę, z którą chodzisz, jak Jola, jeszcze próbujesz mnie „poderwać". Współczuję Joli. że trafiła na takie byle co jak Ty". Taka ostra odpra­wa będzie doskonalą pomocą udzieloną przyjaciółce. Ale Joli nie powinnaś o tym mówić, bo ta wiadomość w niczym by jej nie pomogła, ale tylko zaszkodziła. Jeśli chłopiec się opamięta, lepiej żeby nie wiedziała, jeśli zaś jest nie­wiele wart, Twoja przyjaciółka przekona się o tym wcześ­niej lub później sama. Możesz co najwyżej używać swego wpływu na przyjaciółkę, aby nie przesadzała ze swoimi uczuciami dla chłopca niepewnego, powściągając ją przed zbyt wielkim angażowaniem się i ostrzegając przed podej­mowaniem daleko idących decyzji. Nigdy jednak nie od­wołuj się przy tym do plotek o prawdziwych i rzekomych faktach, lecz raczej operuj wobec niej zasadami ogólnymi: „Trzeba być ostrożną. Nie poznasz chłopca dowoli, zanim z nim nie zjesz beczki soli. Wypróbuj go jeszcze dłużej! Sprawdź go!" itp. A więc zasadą jest niemieszanie się w sprawy uczuciowe rozgrywające się między Twoją przyjaciółką i jej chłop­cem. Jeśli Twoja przyjaciółka radzi się Ciebie sama, mo­żesz wtedy oczywiście w udzielanych radach brać pod uwagę wnioski płynące i z własnych obserwacji, i z zasły­szanych opinii (które sprawdziłaś), ale tej całej bazy do­wodowej nie przytaczaj w rozmowie, wiedząc, jak bardzo zabolałoby to Twoją przyjaciółkę. Jedynym wyjątkiem, kiedy ta zasada nie obowiązuje i kiedy musisz poinformować koleżankę również o faktach, jest sytuacj-a, w której jej chłopak zamieszany jest w afe­rę kryminalną, w działalność jakiejś grupy przestępczej, i w wyniku tego grozi niebezpieczeństwo uwikłania i Twojej przyjaciółki w sprawy ciemne i karygodne (np. chłopak daje jej na przechowanie lub darowuje kradzione przedmioty, o których pochodzeniu ona nic nie wie).

Cytat Dnia!

“Ponieważ piszę dla dziewcząt zarówno ze wsi, jak i z miast, dla tych, które już dużo wiedzą na ten temat (choćby z lektury), jak i dla tych, które o tym nie wiedzą nic lub prawie nic, nie uniknę tego, iż część informacji wyda się wielu z Was nazbyt elementarna i oczywista. Znajdą się jednak na pewno i takie wiadomości, o których nie słyszałyście. Przywiązuję do tej książeczki wielką wagę. Nie ma bo- wiem przesady w stwierdzeniu, że decydujący wpływ na styl miłości i kształt życia płciowego wywierają kobiety, a nie mężczyźni. A jest tak dla tej prostej przyczyny, że miłość, życie płciowe i stanowiące jego ukoronowanie ma­cierzyństwo stanowią właśnie powołanie kobiety. Kobiety też o wiele głębiej niż mężczyźni przeżywają każde niepo­wodzenie i klęskę w tej dziedzinie. Dlatego powinny już na początku drogi życiowej być świadome swoich w tej dziedzinie możliwości, swoich obowiązków i uprawnień.”