Reklama

Miłość

Przyjaźń

Zachowanie

Małżeństwo

Ginekolog

Częste pytania


Czy wypada plotkować?

Co to znaczy „plotkować"? To znaczy szerzyć z ust do ust niesprawdzone lub kłamliwe wiadomości, najczęściej ma­jące szkodzić czyjejś opinii. Z samej definicji wynika, ze plotkowanie jest rzeczą brzydką i naganną. Zwróćcie uwa­gę, że na ogół nie szerzą się plotki np. o czyimś dobrym guście, lecz o złym („podobno Jola przyszła na prywatkę koszmarnie ubrana i uczesana"). Nikt też nie szerzy pogło­sek o czyimś powodzeniu, tylko o niepowodzeniu („po­dobno Janek wystawił Jolę do wiatru"). Plotka nie jest tedy objawem życzliwości, ale nieżyczli­wości wobec ludzi i najlepiej byłoby w ogóle nie plotko­wać. Ale stawianie takiego wymagania Waszemu światko­wi byłoby całkowicie nierealne, bo... płatkujecie wszystkie. Dlatego też można dopuścić „plotkowanie niewinne" lub „plotkowanie towarzyskie", tępiąc bezwzględnie „plotki złośliwe" i „intrygi". Ostatecznie nie stanie się nic bardzo złego, jeśli dwie koleżanki dojdą do zgodnego wniosku, że ta trzecia „ma włosy jak koczkodan", zwłaszcza, że za godzinę mogą powiedzieć to samo nawzajem o sobie w roz­mowie z kimś innym. Również ploteczki na temat zmian w konstelacjach uczuciowych w klasie, koleżeństwa i me-koleżeństwa poszczególnych uczniów czy uczennic, dobre­go lub złego gustu nie przyczyniają zbyt wielkich szkód obgadywanym. Prawdziwa szkoda powstaje wtedy, kiedy plotka doty­czy kłamliwych oskarżeń typu moralnego (że ktoś się z kimś „puszcza", że ktoś inny ukradł, a jeszcze ktoś inny doniósł na kolegę władzom szkolnym itp). Takich plotek, stanowiących ciężkie oskarżenia moralne, szerzyć nie wolno. Nie wolno również używać plotki jako narzędzia kłóce­nia z sobą ludzi. Zazwyczaj taka plotka zaczyna się tak: „Wiesz, co o Tobie mówiła Wiśka...". Ściślej mówiąc, to już nie plotka, ale właśnie intryga, która jest niedopusz­czalna. Reasumując, jedynie dopuszczalne są niewinne ploteczki towarzyskie, wymieniane w gronie osób o osobach nieobec­nych, o ile takie opinie, posądzenia i pomówienia, krytyki i złośliwostki dotyczą spraw nieistotnych i nie mających wpływu na moralną ocenę człowieka. Niedopuszczalne jednak także wtedy jest złośliwe powtarzanie treści plo­tek (z podaniem autorstwa) osobom zainteresowanym, bo wtedy nawet niewinna i błaha plotka może stać się narzę­dziem intrygi. Jeśli chodzi o anonimy (czyli listy pisane bez podania nazwiska autora), to są one zawsze rzeczą ohydną i bu­dzą w każdym uczciwym człowieku wstręt. W żadnym wypadku nie wolno posługiwać się anonimem, który jest bronią zatrutą i przynoszącą hańbę autorowi. Jeśli sprawa jest tak ważna, że Twoim zdaniem wystąpić musisz na piśmie, zrób to z otwartą przyłbicą, biorąc wszystkie kon­sekwencje tego na siebie. Człowiek otrzymujący anonim powinien wyrzucić go do kosza, nie zmieniając swojego stosunku do osoby lub spra­wy, której anonim dotyczył. Musi tak postąpić, choćby nie wiem ile miało go to kosztować, bo tylko wtedy autor anonimu nie osiągnie swojego celu i będzie zły, że zatru­ta broń, której użył, odbiła się o pancerz godności własnej osoby, którą miała zranić.

Cytat Dnia!

“Ponieważ piszę dla dziewcząt zarówno ze wsi, jak i z miast, dla tych, które już dużo wiedzą na ten temat (choćby z lektury), jak i dla tych, które o tym nie wiedzą nic lub prawie nic, nie uniknę tego, iż część informacji wyda się wielu z Was nazbyt elementarna i oczywista. Znajdą się jednak na pewno i takie wiadomości, o których nie słyszałyście. Przywiązuję do tej książeczki wielką wagę. Nie ma bo- wiem przesady w stwierdzeniu, że decydujący wpływ na styl miłości i kształt życia płciowego wywierają kobiety, a nie mężczyźni. A jest tak dla tej prostej przyczyny, że miłość, życie płciowe i stanowiące jego ukoronowanie ma­cierzyństwo stanowią właśnie powołanie kobiety. Kobiety też o wiele głębiej niż mężczyźni przeżywają każde niepo­wodzenie i klęskę w tej dziedzinie. Dlatego powinny już na początku drogi życiowej być świadome swoich w tej dziedzinie możliwości, swoich obowiązków i uprawnień.”