Reklama

Miłość

Przyjaźń

Zachowanie

Małżeństwo

Ginekolog

Częste pytania


Czy lepiej jest mieć jednego chłopca na stale, czy też często zmieniać sympatie i obiekty swoich zainteresowań?

Umówmy się z góry, że chodzi o naprawdę młodzieńczą miłość i sympatie, w których jeszcze nie ma współżycia płciowego, bo w przypadku ludzi dorosłych, kiedy uczu­ciowe zaangażowanie jest często sprzężone ze współżyciem płciowym, odpowiedź na to pytanie jest prosta: kobieta, która często zmienia swoje sympatie (lub raczej partne­rów) zbliża się niebezpiecznie ku różnym formom półpro-stytucji. Także jej zachowanie (jak to wynika choćby z poprzednich odpowiedzi moich) pozostaje w sprzeczności z psychologicznymi właściwościami kobiecej płci, która żąda trwałości i bezpieczeństwa, koniecznego związku przeżyć seksualnych z uczuciami miłości. Trudno zaś uwierzyć, że ktokolwiek potrafi „zakochiwać się" i „odko-chiwać" w odstępach kilkudniowych czy kilkugodzinnych. Niestety, również w środowisku młodzieżowym (na przykład wśród młodych robotnic czy studentek) nie brak takich dziewcząt, które wbrew istotnym potrzebom swo­jej płci przyjmują narzucany im przez mężczyzn „sporto­wy" stosunek do spraw seksualnych. Co gorsze, warun­kując współżycie z kimś przejażdżką samochodem, posta­wieniem kolacji czy butelki wina, same nie wiedzą, kiedy przekraczają granicę prostytucji, jeśli już nie zawodowej, to faktycznej. Tymi jednak kobietami zajmować się tutaj nie mamy potrzeby, pisząc tę książkę dla normalnych, szanujących się i stawiających sobie jakieś moralne ograniczenia w tej dziedzinie dziewcząt. Dla nich odpowiedź na postawione wyżej pytanie nie może być jednoznaczna. Zazwyczaj we wstępnej fazie rozwoju uczuciowego dziewczęta czują wielką potrzebę posiadania swojego chłopca, czasem choć­by dlatego, że inne już go mają, albo po prostu że, „wy­pada mieć swojego chłopca". Dlatego też kolejno zwracają uwagę na różnych chłopców i chcą „na silę" stać się ich sympatiami. Ponieważ zaś niczego w tej dziedzinie „na siłę" robić nie można i nie należy, rychło rozczarowują się i zaczynają szukać innego obiektu sympatii. W tej też fazie częsta zmiana przedmiotów zainteresowania jest ra­czej regułą i rzeczą zrozumiałą. Nie jest to bowiem jeszcze „pierwsza miłość", lecz dopiero szukanie pierwszej miłości. Wtedy jednak, kiedy zainteresowanie jakimś chłopcem jest rzeczywiste i spontaniczne, kiedy wywiązuje się między nią i nim pierwsza nić rzeczywistej sympatii i przywiązania, wtedy osobiście uważam, że zasada pewnej wierności, tj. „chodzenia z sobą na stałe" jest zasadą słu-szniejszą i że słuszne jest wprowadzenie pewnych ograni­czeń w prawie do interesowania się innymi. Dlaczego? Po prostu dlatego, że ta przyszła i prawdziwa, dojrzała już miłość, która Was dopiero czeka, też ma być stała, wierna i wyłączna. Jeśli więc faza uczuciowa, którą teraz prze­chodzicie, zasługuje na nazwę „przedszkola miłości", to przecież nawet przedszkole nie powinno źle uczyć.

Cytat Dnia!

“Ponieważ piszę dla dziewcząt zarówno ze wsi, jak i z miast, dla tych, które już dużo wiedzą na ten temat (choćby z lektury), jak i dla tych, które o tym nie wiedzą nic lub prawie nic, nie uniknę tego, iż część informacji wyda się wielu z Was nazbyt elementarna i oczywista. Znajdą się jednak na pewno i takie wiadomości, o których nie słyszałyście. Przywiązuję do tej książeczki wielką wagę. Nie ma bo- wiem przesady w stwierdzeniu, że decydujący wpływ na styl miłości i kształt życia płciowego wywierają kobiety, a nie mężczyźni. A jest tak dla tej prostej przyczyny, że miłość, życie płciowe i stanowiące jego ukoronowanie ma­cierzyństwo stanowią właśnie powołanie kobiety. Kobiety też o wiele głębiej niż mężczyźni przeżywają każde niepo­wodzenie i klęskę w tej dziedzinie. Dlatego powinny już na początku drogi życiowej być świadome swoich w tej dziedzinie możliwości, swoich obowiązków i uprawnień.”