Reklama

Miłość

Przyjaźń

Zachowanie

Małżeństwo

Ginekolog

Częste pytania


W jakim wieku najlepiej rodzić dzieci?

Najpomyślniejszego wieku do rodzenia dzieci nie można ustalić tylko na podstawie wieku kalendarzowego. Wiado­mo na pewno, że niepomyślne dla ciąży jest zajście w cią­żę i urodzenie dziecka przed zakończeniem dojrzewania płciowego (czyli w wieku zbyt młodym), jak i w wieku zbyt dojrzałym. Ciąża w wieku bardzo dojrzałym, bliskim okresowi przekwitania, z reguły bywa trudna, a może być nawet niebezpieczna dla kobiety, zwłaszcza wtedy, gdy mając 40 czy więcej lat rodzi ona pierwsze dziecko. Za optymalny dla wydania pierwszego dziecka na świat uwa­ża się wiek między 20. a 25. rokiem życia, kiedy została już osiągnięta pełna dojrzałość płciowa, mechanizm mie­siączkowy jest uregulowany i w pełni sprawny, elastycz­ność mięśni i kości (zwłaszcza miednicy), duża, zdolność organizmu do przestrajania się hormonalnego, wyso­ka. Nie bez znaczenia jest też duży zapas sił ogólnych, któ­rych niemało trzeba kobiecie, aby sprostać obowiązkom opiekuńczym wobec noworodka przy nie uszczuplonych obowiązkach domowych, a nieraz także i zawodowych. Jednak prócz wieku kalendarzowego równie ważne, a może i ważniejsze są okoliczności życiowe, w jakich dziecko się rodzi: Czy istnieje odpowiednia baza mate­rialna dla wychowania dziecka (zarobki, mieszkanie)? A także, czy sytuacja rodzinna jest pomyślna — czy dziec­ko jest naprawdę pożądane i upragnione, czy też jest wy­nikiem „nieszczęśliwego splotu okoliczności" i oboje, mąż i żona, patrzą na nie jak na nieuniknione zło, a nie jak na największe szczęście. Dopóki takiej woli i życzenia posia­dania dziecka małżonkowie nie czują, trzeba robić wszyst­ko, żeby do ciąży nie dopuszczać. Istniejące środki regu­lacji urodzin (porównaj pytania 66, 67, umożliwiają wszystkim kobietom planowe wydawanie dzieci na świat, tak żeby rodziły się tylko dzieci pożądane i kochane, i to jest — obiektywnie rzecz biorąc — o wiele ważniejsze od wieku rodziców. Planowanie rodziny umożliwia też regulowanie odstę­pów czasu, w jakich dzieci przychodzą na świat. Dom, w którym jedna ciąża goni drugą, w którym nigdy nie kończy się pranie pieluszek, w którym — jak to mówią — ,,co rok prorok" wyniszcza kobietę zarówno biologicznie (każda ciąża jest ogromnym wysiłkiem organizmu kobie­ty), jak życiowo (załatana, zagoniona kobieta spędza całą swą młodość wśród pieluszek i garnuszków z kaszkami). Odstęp między poszczególnymi dziećmi nie powinien byc krótszy niż dwa lata, jest to bowiem okres niezbędny dla odpoczynku organizmu kobiety i dla podchowania pierw­szego dziecka do wieku względnej jego samodzielności (kiec-y ono już chodzi, mówi, je samo, załatwia się do nocniczka itd.), ale i nie dłuższy niż cztery lata.. Chodzi o to, że już przy czteroletnim odstępie czasu między narodzinami, od urodzenia pierwszego dziecka do uzyskania względnej samodzielności trzeciego (a liczbę 2—3 dzieci na rodzinę przyjąć trzeba za normę) upływa około 10 lat. Jest to okres wypełniony całkowicie stara­niami kobiety o małe dzieci, a tym samym w znacznym stopniu wykreślony z lat, jakie mogłaby poświęcić na realizację innych celów, społecznych czy indywidualnych. Jeśli przerwy te są jeszcze dłuższe, wtedy suma tych lat wzrasta z obiektywną szkodą kobiety, która może pewnego dnia stwierdzić, że będąc wciąż zajęta hodowa­niem niemowląt nie miała w ogóle czasu żyć. Oczywiście, także chowanie dzieci starszych, siedmio- czy dziesięcio­letnich, stanowi duży trud, jednak okres opieki nad nie­mowlęciem i małym dzieckiem wymaga tyle pracy, że praktycznie nie zostawia czasu na nic innego, jeśli matka chce spełnić swoje obowiązki należycie. Nie każda młoda matka korzysta z pomocy babci czy cioci, nie każdą stać na opłacanie piastunki czy gosposi. Wychowanie dziecka jest podstawową misją kobiety, ale przecież kobieta ma do spełnienia nie tylko tę misję, ale także inne zadania życiowe, społeczne i zawodowe. " Mądre planowanie rodziny, świadome kształtowanie jej rozwoju umożliwia kobiecie godzenie tych pozornie sprzecznych zadań i interesów, dlatego też powinno być stosowane przez wszystkie kobiety.

Cytat Dnia!

“Ponieważ piszę dla dziewcząt zarówno ze wsi, jak i z miast, dla tych, które już dużo wiedzą na ten temat (choćby z lektury), jak i dla tych, które o tym nie wiedzą nic lub prawie nic, nie uniknę tego, iż część informacji wyda się wielu z Was nazbyt elementarna i oczywista. Znajdą się jednak na pewno i takie wiadomości, o których nie słyszałyście. Przywiązuję do tej książeczki wielką wagę. Nie ma bo- wiem przesady w stwierdzeniu, że decydujący wpływ na styl miłości i kształt życia płciowego wywierają kobiety, a nie mężczyźni. A jest tak dla tej prostej przyczyny, że miłość, życie płciowe i stanowiące jego ukoronowanie ma­cierzyństwo stanowią właśnie powołanie kobiety. Kobiety też o wiele głębiej niż mężczyźni przeżywają każde niepo­wodzenie i klęskę w tej dziedzinie. Dlatego powinny już na początku drogi życiowej być świadome swoich w tej dziedzinie możliwości, swoich obowiązków i uprawnień.”