Kobieta
Czy o miłość trzeba się starać, czy czekać, aż przyjdzie sama?
Jest takie powiedzenie Szekspira, że miłość ucieka przed tymi, którzy za nią gonią, i rzuca się na tych, którzy przed nią uciekają. Nie wydaje się jednak, żeby la wypowiedź wielkiego dramaturga nadawała się na wskazówkę życiową. Jasne jest, że jeśli będziesz stroniła od ludzi i zamkniesz się w czterech ścianach pokoju, nie będziesz miała szans, aby poznać kogoś godnego miłości ani by wzbudzić podobne uczucia dla siebie. Wydaje mi się, że mając lat 15 czy nieco więcej, nie trzeba ani szukać miłości, ani przed nią uciekać. Trzeba po prostu żyć życiem młodego człowieka, to znaczy uczyć się i bawić, chodzić na wycieczki i do kina, pracować w organizacjach młodzieżowych, należeć do klubów sportowych, zbierać znaczki, tańczyć na zabawach, chodzie do klubo-kawiarni itp. Podobnie jak nie macie wpływu na to, kiedy zaczną Wam rosnąć piersi, tak też nie macie wpływu na to, kiedy odezwie się głos płci, kiedy na Waszej busoli życia uczuciowego po raz pierwszy wskazówka zatrzyma się na napisie „miłość". Nie wpadajcie w panikę, jeśli macie „już" 14 lat i jeszcze w nikim nie kochałyście się, choć większość Waszych koleżanek kochała się jakoby „setki razy". Nie przejmujcie się tym, że mimo tylu Waszych lat wciąż sprawia Wam więcej przyjemności dobra książka czy pływanie niż randka z jakimś chłopcem w parku. W tej dziedzinie niczego nie trzeba sobie narzucać i z wyrachowaniem planować. Tempo rozwoju fizycznego, umysłowego, płciowego i uczuciowego jest wśród młodzieży tak różne, że nawet czteroletnie różnice nie oznaczają jeszcze żadnego odchylenia od normy. Staraj się żyć normalnie, ciekawie i bogato — zgodnie z odczuwanymi potrzebami, a wówczas nie spostrzeżesz się nawet, kiedy rozbudzi się w Tobie także potrzeba sympatii do chłopców. Dopóki nie odczuwasz takiej potrzeby, nie staraj się o nią na siłę. Nie usiłuj również wmawiać sobie, że jakaś nic przyjaźni, która się zadzierzgnęła między Toba a jakimś chłopcem, to już jest miłość, że więź koleżeńska z dobrym „kumplem" w spodniach już Cię zobowiązuje do postępowania według reguł, jakie przypisujesz zakochanym. Są bowiem dziewczęta, które, pragnąc za wszelką cenę przekonać świat o swojej dorosłości, zaczynają ubierać się na wzór dorosłych „kokot", niszczą świeżą, młodzieńczą cerę grubym makijażem, paląc papierosy, pijąc wino. Jakże żałosny i- śmieszny widok przedstawiają te jeszcze de facto dzieci, o dziecinnych twarzach, płaskich biustach, gdy wykręcają nogi na wysokich szpilkach, rzucają „zabójcze" spojrzenia spod uczernionych tuszem rzęst szeleszczą jedwabiem... Często widuje się takie dziewczęta, zwłaszcza w przedmiejskich dzielnicach wielkich miast, i zawsze odczuwa się na taki widok smutek i przykrość. Chcą być zabójcze i oszałamiające, są zaś tylko śmieszne. Chcą być podobne do gwiazd z estrady i filmu, upodobniają się zaś do kobiet, których zawód nie daje im tytułu do sławy i chwały. Pomijam już oczywistą szkodę, jaką ponosi ich zdrowie z powodu palenia tytoniu i picia alkoholu, a ich skóra i włosy z powodu przedwcześnie i nieumiejętnie stosowanych szminek, farb i rozmaitych nadużywanych kosmetyków. Starać się o swoją miłość można i należy dopiero wtedy,, kiedy zjawia się już w naszym życiu sama. Ale to staranie się o miłość ma wtedy zupełnie inne znaczenie — jest ono troską, aby uczucie to było piękne i szlachetne, aby wzbogacało zarówno jedną, jak drugą stronę, aby rozwijało się, wydając wciąż nowe kwiaty, a nie więdło na pustym gruncie jałowych spotkań, wypełnionych umizgami i małpowaniem flirtów gwiazd filmu. Miłość jest jak najbardziej osobistym „dziełem sztuki" każdego człowieka. Bez troski o nią, bez starannego jej kultywowania i poważnego traktowania ginie bardzo szybko, tak jak ginie nie pielęgnowany kwiat. Te uczucia, jakie Wy możecie przeżywać w wieku lat kilkunastu, nie należą do odmian trwałych, ale każdy kwiat, nawet nietrwały, może we właściwym sobie okresie kwitnąć brzydko lub ładnie. Ucz się starać o piękno nawet tych pierwszych, nietrwałych uczuć, bo wszystko, czego się nauczysz w tych wstępnych próbach miłości, przyda Ci się wtedy, kiedy wybije również dla Ciebie godzina miłości prawdziwej, wielkiej, poważnej.“Ponieważ piszę dla dziewcząt zarówno ze wsi, jak i z miast, dla tych, które już dużo wiedzą na ten temat (choćby z lektury), jak i dla tych, które o tym nie wiedzą nic lub prawie nic, nie uniknę tego, iż część informacji wyda się wielu z Was nazbyt elementarna i oczywista. Znajdą się jednak na pewno i takie wiadomości, o których nie słyszałyście. Przywiązuję do tej książeczki wielką wagę. Nie ma bo- wiem przesady w stwierdzeniu, że decydujący wpływ na styl miłości i kształt życia płciowego wywierają kobiety, a nie mężczyźni. A jest tak dla tej prostej przyczyny, że miłość, życie płciowe i stanowiące jego ukoronowanie macierzyństwo stanowią właśnie powołanie kobiety. Kobiety też o wiele głębiej niż mężczyźni przeżywają każde niepowodzenie i klęskę w tej dziedzinie. Dlatego powinny już na początku drogi życiowej być świadome swoich w tej dziedzinie możliwości, swoich obowiązków i uprawnień.”