Kobieta
Czy to prawda, że kobieta odbywająca pierwszy stosunek cierpi straszny ból i musi przebyć krwotok?
Skoro błona dziewicza zakiywa wejście do pochwy, to oczywiście, w czasie pierwszego stosunku płciowego musi ona ulec przedarciu, bo bez tego mężczyzna nie mógłby przeniknąć w głąb ciała kobiety i nie mógłby donieść nasienia w bezpośrednie sąsiedztwo macicy. Przedarcie błony dziewiczej (zwane w nauce defloracją) jest bolesne, ale stopień tego bólu zależy od rodzaju błony dziewiczej (cienka czy gruba, umięśniona czy włóknista z dużym czy małym otworem w środku itd.). Najczęściej nie jest to wielki ból, czasem, przy błonie cienkiej i wyposażonej w duży otwór odprowadzający, jest on tak nieznaczny, że w ogóle uchodzi uwadze kobiety. Również stopień krwawienia jest różny, najczęściej jednak nie ma mowy o „krwotoku", tylko o mniejszym lub większym splamieniu krwią. Błona raz przedarta nie zrasta się ponowni.?, goi się w ciągu kilku dni w postaci strzępków, a ulega całkowitemu zmiażdżeniu przy pierwszym porodzie. Wyolbrzymione wieści, jakie krążą wśród dziewcząt na temat „straszliwego bólu" i „grożącego krwotoku", opierają się na bardzo rzadkich przypadkach, kiedy błona dziewicza jest bardzo gruba i silnie ukrwiona oraz kiedy mężczyzna zachowuje się brutalnie. Wtedy rzeczywiście ból może być silny, a krwawienie podobne do krwotoku. Są to jednak wypadki bardzo rzadkie i odosobnione. Zwyczaj przeprowadzania badań ginekologicznych przed zawarciem małżeństwa i pod tym względem jest racjonalny, że lekarz, stwierdziwszy trudną do przebicia (np. włóknista) błonę dziewiczą, może poradzić wcześniejsze chirurgiczne jej przecięcie lancetem, co uchroni kobietę przed niepotrzebnymi cierpieniami i młodych małżonków od kłopotów. W każdym razie nie należy dawać wiary temu, co opowiadają różne „uświadomione" dziewczęta na ten temat, bo już nieraz lęk młodej mężatki przed defloracją hamował cały przebieg małżeńskiego dostosowania i bywał początkiem różnych nerwic płciowych.“Ponieważ piszę dla dziewcząt zarówno ze wsi, jak i z miast, dla tych, które już dużo wiedzą na ten temat (choćby z lektury), jak i dla tych, które o tym nie wiedzą nic lub prawie nic, nie uniknę tego, iż część informacji wyda się wielu z Was nazbyt elementarna i oczywista. Znajdą się jednak na pewno i takie wiadomości, o których nie słyszałyście. Przywiązuję do tej książeczki wielką wagę. Nie ma bo- wiem przesady w stwierdzeniu, że decydujący wpływ na styl miłości i kształt życia płciowego wywierają kobiety, a nie mężczyźni. A jest tak dla tej prostej przyczyny, że miłość, życie płciowe i stanowiące jego ukoronowanie macierzyństwo stanowią właśnie powołanie kobiety. Kobiety też o wiele głębiej niż mężczyźni przeżywają każde niepowodzenie i klęskę w tej dziedzinie. Dlatego powinny już na początku drogi życiowej być świadome swoich w tej dziedzinie możliwości, swoich obowiązków i uprawnień.”