Reklama

Miłość

Przyjaźń

Zachowanie

Małżeństwo

Ginekolog

Częste pytania


Czy życie „w cnocie" jest szkodliwe dla zdrowia?

Zależy, co rozumiecie przez „musi". Nie ma żadnego przymusu w sensie prawnym czy obyczajowym. Ktoś, kto rezygnuje z życia płciowego dla przekonań religijnych (np. zakonnica) albo dla realizacji jakichś celów życiowych (np. mistrzyni sportu, czy kobieta dążąca do wybitnych osiągnięć w nauce), jeśli czyni to dobrowolnie, z własnej, nieprzymuszonej woli, ma prawo do tego i nikt jej nie może zmusić, aby postępowała inaczej. Co więcej, wtedy taka całkowicie dobrowolna abstynencja płciowa nie wpły­wa szkodliwie na jej organizm ani na zdrowie psychiczne. Dopiero wtedy, kiedy abstynencja jest narzucona, przy­musowa, kiedy kobieta powstrzymuje się od życia płcio­wego nie z własnej woli, ale pod naciskiem warunków, jest to wybitnie szkodliwe dla zdrowia fizycznego i psy­chicznego. Dla przykładu: kiedy ta sama zakonnica zaczy­na gorąco pragnąć posiadania dzieci i męża, ogniska ro­dzinnego, a zabrania jej tego reguła zakonna, lub nacisk otoczenia, grożącego jej potępieniem w razie, gdyby rzu­ciła habit, wtedy taka przymusowa i narzucona abstynen­cja jest rzeczą bardzo niebezpieczną dla fizycznego i psy­chicznego zdrowia jednostki. Ogólnie rzecz biorąc, znakomita większość kobiet, osiągnąwszy pełną dojrzałość fizyczną i psychiczną, spo­łeczną i zawodową, pragnie macierzyństwa, bo taki jest nakaz gatunkowy ich płci. Życie płciowe u kobiet jest najczęściej ściśle powiązane z pragnieniem macierzyństwa, podczas gdy u mężczyzn ściślej z pragnieniem samych doznań seksualnych, słabiej zaś ze świadomym pragnie­niem ojcostwa (różnice indywidualne między mężczyznami i kobietami są zresztą i w tej dziedzinie bardzo duże). Ostateczny i najważniejszy cel gatunkowy życia płciowego polega na wydaniu na świat potomstwa. Jest to — zwłasz­cza dla kobiet — ostatni etap w ich społecznym dojrzewa­niu, gdyż dopiero stając się matką, kobieta przekracza ostatni krąg wtajemniczeń swojej płci i uzyskuje pełnię kobiecości. Z tego nie wynika jednak, że obok tego celu głównego i najważniejszego (gatunkowo i społecznie) nie " ma w życiu płciowym innych celów, ubocznych czy drugo­rzędnych. Ponieważ życie płciowe mądrze żyjących ludzi kojarzy się z reguły z uczuciem miłości do drugiego człowieka, wzbogaca ono znacznie osobiste życie jednostek, wprowa­dzając w nie doznania, dążenia i uczucia niedostępne lu­dziom samotnym. Rozkosz płciowa, będąca jednym z ele­mentów miłości mężczyzny i kobiety, staje się ważnym czynnikiem szczęściodajnym, pozwalając młodym ludziom stapiać się w jedność, tak, że stanowią — według trafnego określenia prof. Tadeusza Kotarbińskiego — jakby dwie dusze w jednym ciele. Pewność posiadania dzielnego i wiernego opiekuna w mężu, który zapewni opiekę żonie i dzieciom, jest podstawowym składnikiem szczęścia kobie­ty, niezależnie od wszelkich procesów równouprawnienia społecznego i zawodowego. Większości kobiet obca jest pogoń za przeżyciami sek­sualnymi wyłącznie dla samej przyjemności, właściwością bowiem psychiki kobiety jest to, iż pełnię doznań seksual­nych otrzymać mogą one tylko w związkach o bogatej treści uczuciowej, a uczucia takie nie każdy potrafi w nich obudzić. Dlatego też kobiety przejawiają (a przynajmniej powinny przejawiać) większą niż mężczyźni wybredność w doborze ludzi, z którymi gotowe są wejść w intymne związki, oraz większą niż mężczyźni powściągliwość w ko­rzystaniu z każdej nadarzającej się okazji do przeżycia przyjemności płciowej, jako że nie każda nadarzająca się okazja jest tą, która może im dać prawdziwe zadowolenie i przeżycie warte doświadczenia.

Cytat Dnia!

“Ponieważ piszę dla dziewcząt zarówno ze wsi, jak i z miast, dla tych, które już dużo wiedzą na ten temat (choćby z lektury), jak i dla tych, które o tym nie wiedzą nic lub prawie nic, nie uniknę tego, iż część informacji wyda się wielu z Was nazbyt elementarna i oczywista. Znajdą się jednak na pewno i takie wiadomości, o których nie słyszałyście. Przywiązuję do tej książeczki wielką wagę. Nie ma bo- wiem przesady w stwierdzeniu, że decydujący wpływ na styl miłości i kształt życia płciowego wywierają kobiety, a nie mężczyźni. A jest tak dla tej prostej przyczyny, że miłość, życie płciowe i stanowiące jego ukoronowanie ma­cierzyństwo stanowią właśnie powołanie kobiety. Kobiety też o wiele głębiej niż mężczyźni przeżywają każde niepo­wodzenie i klęskę w tej dziedzinie. Dlatego powinny już na początku drogi życiowej być świadome swoich w tej dziedzinie możliwości, swoich obowiązków i uprawnień.”