Kobieta
Czy przerywanie ciąży jest szkodlhoe dla kobiety?
Oczywiście zabieg przerywania ciąży nigdy nie jest obojętny dla zdrowia, a dla dziewczyny bardzo młodej, która jeszcze nie była matką, jest bardzo szkodliwy i może stać się przyczyną zupełnej bezpłodności. Ryzyko tego zabiegu jest dwojakie: zdrowotne i psychiczne. Wraz z zajściem w ciążę dokonuje się w organizmie kobiety cała rewolucja hormonalna: organizm przestraja się do nowych zadań wyżywienia i wydania na świat potomka. W miarę trwania ciąży zmiany te stają się większe i wtedy nagłe przerwanie przyczyny, tj. usunięcie operacyjne zarodka, wywołuje równie nagłe przerwanie zachodzących procesów hormonalnych, tak że dochodzi do gwałtownego zaburzenia równowagi hormonalnej organizmu. Dlatego też przerwanie ciąży, jeśli już jest konieczne, musi być dokonane możliwie wcześnie, zanim zmiany w organizmie zajdą zbyt daleko, aby zaburzenia nie były zbyt wielkie (najlepiej przed upływem drugiego miesiąca ciąży). Ponadto zabieg przerwania ciąży jest zawsze krwawy i nawet przy stosowaniu wszystkich środków ochronnych (np. antybiotyków) nie można wykluczyć ani zapalenia jajników i jajowodów, wymagającego dłuższego leczenia i grożącego bezpłodnością, ani zakażenia, ani też przypadkowego przebicia macicy lub któregoś z jej naczyń i wywołania krwotoku, nieraz niebezpiecznego dla życia, czy wreszcie wywołania tzw. nadżerki szyjki macicy, która wymaga leczenia (nieraz długotrwałego), gdyż inaczej grozi zezłośliwieniem i przeobrażeniem się w nowotwór macicy (rak macicy). Ryzyko psychiczne zaś polega na tym, że podejmując w młodym wieku decyzję o przerwaniu ciąży, dziewczyna przeżywa uraz już na wstępie swojego życia płciowego. Sama bowiem myśl o usunięciu zarodka, z którego mógłby rozwinąć się pełnowartościowy płód, a później niemowlę, jest przykre i rodzi poczucie winy. To wszystko nie pozostaje bez wpływu na przyszłe życie seksualne kobiety i na jej nastawienie dó macierzyństwa. Dowodem niedojrzałości i nieodpowiedzialności trzeba nazwać lekkomyślny stosunek do spraw seksualnych tych młodych ludzi, którzy uważają, że „w razie czego" zawsze można przerwać ciążę. A przecież nie chodzi tu o jakiś zwyczajny, moralnie obojętny i bezpieczny zabieg, jak np. usunięcie zęba. Można jednak w związku z tymi zastrzeżeniami zapytać, dlaczego wobec tego zezwala się w Polsce na dokonywanie zabiegów przerywania ciąży, choć w innych krajach są one ustawowo zakazane i karane więzieniem? Przede wszystkim dlatego, że zakazy prawne nic nie pomagają i w krajach tych liczba przerwań ciąży nie zmniejsza się, tylko że są one tam wykonywane potajemnie, często przez różne „babki" i znachorów, co tysiące kobiet naraża na śmierć przez zakażenie czy wykrwien-ie. Po drugie zaś dlatego, że bywają sytuacje, w których przerwanie ciąży jest moralnie i życiowo konieczne, mimo tego ryzyka, które się z nim dla kobiety nieuchronnie wiąże. Wyobraźcie sobie sytuację Waszej rówieśniczki, która zachodzi w ciążę w wyniku zgwałcenia jej przez pijanych chuliganów. Dlaczego miałaby przez całe życie ponosić konsekwencję ich zbrodniczego występku? Dlaczego miałaby wydać na świat dziecko, którego nie chciała? Kto miałby się tym dzieckiem opiekować? Albo wyobraźcie sobie nieszczęsną kobietę, żonę pijaka i nicponia, który wbrew jej woli spłodził już pięcioro dzieci; teraz w drodze jest szóste, nie chciane, skazane na nędzę i poniewierkę w tym nieszczęsnym domu, który w wyniku pastwienia się przez alkoholika nad rodziną trudno w ogóle domem nazywać. Wydaje się, że w takich wypadkach ryzyko samego zabiegu jest mniejsze niż ryzyko wydania na świat nie chcianego, narzuconego i pewnie nieszczęśliwego dziecka — więc słusznie można zabieg podjąć. W każdym innym wypadku obowiązkiem małżonków jest niedopuszczenie do niepożądanej ciąży, zamiast przerywania ciąży już powstałej. Medycyna współczesna dostarcza kobiecie i mężczyźnie dość środków antykoncepcyjnych, aby nie dopuszczać do powstania ciąży wtedy, kiedy kobieta jej nie chce. Dzięki temu stało się możliwe planowe wydawanie dzieci na świat, bez uciekania się do zabiegu przerywania ciąży.“Ponieważ piszę dla dziewcząt zarówno ze wsi, jak i z miast, dla tych, które już dużo wiedzą na ten temat (choćby z lektury), jak i dla tych, które o tym nie wiedzą nic lub prawie nic, nie uniknę tego, iż część informacji wyda się wielu z Was nazbyt elementarna i oczywista. Znajdą się jednak na pewno i takie wiadomości, o których nie słyszałyście. Przywiązuję do tej książeczki wielką wagę. Nie ma bo- wiem przesady w stwierdzeniu, że decydujący wpływ na styl miłości i kształt życia płciowego wywierają kobiety, a nie mężczyźni. A jest tak dla tej prostej przyczyny, że miłość, życie płciowe i stanowiące jego ukoronowanie macierzyństwo stanowią właśnie powołanie kobiety. Kobiety też o wiele głębiej niż mężczyźni przeżywają każde niepowodzenie i klęskę w tej dziedzinie. Dlatego powinny już na początku drogi życiowej być świadome swoich w tej dziedzinie możliwości, swoich obowiązków i uprawnień.”