Kobieta
Czy to prawda, że każda dziewczyna poluje na męża?
Tak twierdzą niezbyt mądrzy chłopcy. Twierdzenie takie, jak i samo pojęcie „polowania na męża" miało sens kilkadziesiąt lat temu, kiedy kobieta, która nie wyszła za mąż, stawała się lekceważoną i wyśmiewaną starą panną. Nie mając w tamtych czasach możliwości pracy zawodowej i nie mogąc wypełniać najbardziej „przystojnej białogłowie" roli żony, matki, pani domu, gorzkniała i dziwaczała, czując się pokrzywdzoną przez życie. Wszystko w życiu kobiety zależało wówczas od dobrego wyjścia za mąż: jeśli mąż był bogaty, stawała się też bogatą, jeśli ustosunkowany — zyskiwała wpływy, jeśli miał szanowane stanowisko, spadał na nią splendor tytułu pani dyrektorowej, doktorowej czy pułkownikowej. Można przypuszczać, ze wtedy wiele panien czyniło starania i zabiegi dla „zrobienia dobrej partii". Z drugiej strony wielu młodzieńców starało się dla tych samych względów o rękę panny nie tyle kochanej, co bogatej lub mającej wpływowego papę. Istniał wtedy nawet specjalny termin „łowca posagów", który dzisiaj stracił zupełnie sens, jako że samych posagów nie ma. Dzisiaj kobieta samotna ani nie dziwaczeje, ani nie staje się śmieszna, bo pracuje zawodowo i na równi z mężczyzną kształtuje swoje życie także w dziedzinie intymnej. Jedyny posag, o który dzisiaj ludziom chodzi, to dobry charakter, zgodność zainteresowań i ambicji życiowych, wykształcenie i zawód (wyjątki zdarzają się jeszcze na wsi, gdy chodzi o morgi, ale i tam szybko dokonują się zmiany). Kobieta współczesna nie musi polować na męża, bo swą pozycję, stopę życiową i znaczenie w społeczeństwie zawdzięcza własnej pracy i własnemu stanowisku, a nie pozycji męża. Tym niemniej w powiedzeniu chłopców o dziewczętach, że te zawsze polują na męża, tkwi pewna kruszyna prawdy. Jak już wspomniałem, warunkiem pełnego szczęścia kobiety w miłości jest poczucie pewności, trwałości i bezpieczeństwa istniejącego związku. Stąd też kobiety wcześniej i energiczniej niż mężczyźni dążą do utrwalenia więzi uczuciowej (erotycznej i seksualnej) w postaci małżeństwa. Tylko bowiem małżeństwo stwarza kobiecie poczucie pewności i zabezpieczenia (też zresztą względne), którego tak bardzo potrzebuje, aby móc być w pełni szczęśliwą ?. przeżywanej i odwzajemnionej miłości. Mężczyźni także znają potrzebę własnego spokojnego ogniska domowego, ale to uczucie zjawia się u nich później (najczęściej około trzydziestki) i nie jest warunkiem pełnej satysfakcji z życia erotycznego, lecz tylko wynikiem dążenia do stabilizacji życiowej,.^uporządkowania swego życia seksualnego.“Ponieważ piszę dla dziewcząt zarówno ze wsi, jak i z miast, dla tych, które już dużo wiedzą na ten temat (choćby z lektury), jak i dla tych, które o tym nie wiedzą nic lub prawie nic, nie uniknę tego, iż część informacji wyda się wielu z Was nazbyt elementarna i oczywista. Znajdą się jednak na pewno i takie wiadomości, o których nie słyszałyście. Przywiązuję do tej książeczki wielką wagę. Nie ma bo- wiem przesady w stwierdzeniu, że decydujący wpływ na styl miłości i kształt życia płciowego wywierają kobiety, a nie mężczyźni. A jest tak dla tej prostej przyczyny, że miłość, życie płciowe i stanowiące jego ukoronowanie macierzyństwo stanowią właśnie powołanie kobiety. Kobiety też o wiele głębiej niż mężczyźni przeżywają każde niepowodzenie i klęskę w tej dziedzinie. Dlatego powinny już na początku drogi życiowej być świadome swoich w tej dziedzinie możliwości, swoich obowiązków i uprawnień.”