Reklama

Miłość

Przyjaźń

Zachowanie

Małżeństwo

Ginekolog

Częste pytania


Zakochałam się nie w chłopcu, ale... w kobiecie. Czy jest normalna?

Na to pytanie nie można odpowiedzieć prostym tak lub nie. Odpowiedź zależy od tego, ile masz lat, w kim się zakochałaś i jaką miłością. Jeśli masz lat 13 lub 15 i „za­kochałaś się" w nauczycielce, starszej koleżance lub ciotce, tak ze ją „ubóstwiasz", świata poza nią nie widzisz, pisujesz wiersze na jej część, marzysz o tym, żeby do Cie­bie przemówiła albo Cię pogłaskała, to na pewno nie jest to miłość w ścisłym znaczeniu, tylko tzw. adoracja, uwiel­bienie. Trzeba powiedzieć, że zjawisko to jest całkiem normalne i że... minie z wiekiem. Na ogół dziewczęta mię­dzy 12. a 17. rokiem życia adorują różne kobiety, a psy­chologowie uważają, że jest to prawidłowa wstępna faza rozwoju uczuć, poprzedzająca wyraźnie erotyczne zainte­resowania osobnikami płci przeciwnej. Adorujące się nawzajem dziewczęta potrafią również pisywać do siebie płomienne listy, zaklinać się co do swojej wiecznej miłości, © także pieścić się i całować. I tutaj tkwi już pewne ryzyko. Otóż pewna, nieduża część kobiet (około %hi — 1% ogółu) ma nienormalną skłonność do osobników tej samej płci, podobnie jak bywa to i wśród mężczyzn. Ludzi takich nazywamy homosek­sualistami (od greckiego homos — równy). Kobiety takie, będąc całkiem normalnymi pod każdym innym względem, w dziedzinie płci różnią się tym od ogółu, że czują pociąg seksualny do osobników tej samej, a nie odmiennej płci. Jeśli przypadkowo normalna dziewczyna zacznie adorować homoseksualistkę, ta rychło wprowadzi do pieszczot i po­całunków elementy czysto seksualne, usiłuiac skłonie przyjaciółkę do współżycia homoseksualnego, które naj­częściej polega na wspólnym i obopólnym onanizowaniu się, choć nie tylko na tym. Homoseksualizm ma zaś tę fatalną cechę, że może się utrwalić jako stały nawyk. Stąd też całkiem normalna dziewczyna po pewnym okresie praktyk homoseksualnych sama staje się homoseksualistką, niezdolną do normalnego życia płciowego (tzn. niezdolną do czerpania przyjemności i radości życia z normalnego pożycia z mężczyzną). Jak odróżnić normalną adorację dziewczęcą od nienor­malnych homoseksualnych związków z inną kobietą lub dziewczyną? W adoracji nie ma wyraźnych treści i wątków seksualnych, w związku homoseksualnym są. Adorujące się dziewczęta nie chcą się wzajemnie obnażać ani dotykać części płciowych, nie uprawiają też bardzo namiętnych pocałunków (np. z językiem, porównaj pytanie 60), ani nie chcą całować sobie nawzajem zakrytych zazwyczaj części ciała. Adoracja opiera się bowiem na uwielbieniu, a homoseksualizm na pożądaniu. W adoracji chodzi o po­siadanie ukochanej w sensie duchowym, w homoseksualiz­mie także, a nawet głównie, w sensie fizycznym. Dlatego też nie jest rzeczą bezpieczną dość częsty zwy­czaj adorujących się dziewcząt spania razem w łóżku, pieszczenia się w łóżku w negliżu itd., co nie zwraca na ogół takiej uwagi otoczenia jak podobne zachowanie dwóch chłopców. Jeśli bowiem trafi się na kogoś ze skłon­nością do homoseksualizmu, może dojść do przeobrażenia się niewinnej adoracji w niebezpieczny dla dalszego roz­woju stosunek homoseksualny. Niebezpieczeństwo to jest szczególnie duże w zamknię­tych domach wychowawczych, zakładach poprawczych dla dziewcząt, na obozach itd., gdzie takie adoracje i mi­łostki bardzo często przeradzają się z inicjatywy kilku ho-moseksualistek w istne epidemie homoseksualnych związ­ków i kontaktów.

Cytat Dnia!

“Ponieważ piszę dla dziewcząt zarówno ze wsi, jak i z miast, dla tych, które już dużo wiedzą na ten temat (choćby z lektury), jak i dla tych, które o tym nie wiedzą nic lub prawie nic, nie uniknę tego, iż część informacji wyda się wielu z Was nazbyt elementarna i oczywista. Znajdą się jednak na pewno i takie wiadomości, o których nie słyszałyście. Przywiązuję do tej książeczki wielką wagę. Nie ma bo- wiem przesady w stwierdzeniu, że decydujący wpływ na styl miłości i kształt życia płciowego wywierają kobiety, a nie mężczyźni. A jest tak dla tej prostej przyczyny, że miłość, życie płciowe i stanowiące jego ukoronowanie ma­cierzyństwo stanowią właśnie powołanie kobiety. Kobiety też o wiele głębiej niż mężczyźni przeżywają każde niepo­wodzenie i klęskę w tej dziedzinie. Dlatego powinny już na początku drogi życiowej być świadome swoich w tej dziedzinie możliwości, swoich obowiązków i uprawnień.”